
Gdy bezskutecznie próbowałeś już wielu różnych diet i magicznych sposobów zrzucania zbędnych kilogramów, głodówka wydaje się najlepszym wyjściem z możliwych. Otwiera przed tobą perspektywy, jakich nie dostrzegałeś nigdzie indziej. Nęci możliwością szybkiego i skutecznego schudnięcia niemal natychmiast. Szczupła osoba chudnie kilka kilogramów, osoby przy tuszy przez dziesięć dni zrzucają nawet 10 kilogramów. Jednak jakim kosztem?
Głodówki nie można traktować jak diety odchudzającej. Nie jest to sposób na życie i odżywianie się. Jedyne słuszne podejście do niej zakłada uznawanie jej za odtrucie organizmu, oczyszczenie go z toksyn oraz różnych niekorzystanie oddziałujących na organizm substancji. Może być to nasz wstęp do zdrowego sposobu odżywiania, pretekst do wyrobienia dobrych nawyków żywieniowych.
Niejedzenie wprawdzie przynosi upragniony skutek – szybkie schudnięcie. Jednak organizm podczas takiej nienormalnej dla niego sytuacji nie pozbywa się tłuszczu, ale mięśni, dlatego też efektu tego nie ma co przeceniać. Głodówka niesie za sobą również masę skutków ubocznych – zarówno psychicznych, jak i fizycznych.
Przede wszystkim na początku jej stosowania organizm może się bronić poprzez występujące permanentnie sygnały alarmowe takie, jak: bóle głowy, nudności, czy zaparcia. Mogą nam towarzyszyć zaburzenia wzroku i osłabnięcia. Pozbywaniu się toksyn z organizmu towarzyszą często występujące na skórze wysypki skórne. Spadający poziom witamin, który nie może być w żadnym stopniu magazynowany, niekorzystnie wpływa na stan naszej skóry, włosów i paznokci. Do tej pory zdrowe włosy nierzadko wypadają, paznokcie się łamią, a skóra pozostaje szara i zmęczona. Nieprawidłowości w pracy układu nerwowego skutkują również rozdrażnieniem, zaburzeniami snu, sennością i przemęczeniem. W niektórych wypadkach głodówka łączy się z odczuwaniem zimna, które jest spowodowane większym zużyciem energii na aktualne potrzeby organizmu, w tym głównie odtruwanie, zamiast na jego ogrzewanie.
Znając wszystkie minusy przeprowadzania głodówki, wielu z nas jednak chce się zdecydować na to drastyczne odchudzanie, wierząc, że efekt jego przeprowadzenia będzie zadowalający, że przewyższy on straty. Jednak zanim podejmiemy decyzję o tego typu „odżywianiu”, należy koniecznie się do niego przygotować.
Przed przystąpieniem do głodówki, jeśli ma być ona dłuższa niż jeden dzień (istnieje możliwość „głodowania” przez 36 godziny do nawet dwóch tygodni) należy skonsultować się z lekarzem. Podczas kilkudniowego niejedzenia bezpieczniej być pod opieką medyka.
Zanim zamkniemy lodówkę na przysłowiową kłódkę, przez dwa tygodnie poprzedzające głodówkę nie powinniśmy pić alkoholu, jeść mięsa, jasnego pieczywa, nabiału i słodyczy. Ograniczyć, a najlepiej całkowicie odstawić należy również herbatę (dozwolone jest picie herbaty z ziół) i kawę. Czas przygotowania do głodówki powinien obfitować w posiłki przygotowane z warzyw i owoców. Jeśli chcemy w tym czasie pić soki, należy wybierać te świeżo wyciśnięte, najlepiej pochodzenia warzywnego.
Dwa dni przed głodówką należy odstawić wszystkie gotowane potrawy. W tym czasie możemy jeść suszone owoce, warzywa i zielone przyprawy.
Niektórzy na dwa tygodnie przed rozpoczęciem ograniczania spożywania posiłków decyduje się na lewatywy, które dają bardzo dobre efekty w oczyszczaniu jelita.
Konieczne jest zachowanie ostrożności nie tylko przed przystąpieniem do głodówki, ale również w trakcie jej trwania i już po jej skończeniu. Gdy zadecydujemy, że czas powrócić do normalnego odżywiania, należy pamiętać, by poddać się powoli tej zmianie. By uniknąć efektu jojo, musimy bardzo powoli wracać do dawnych przyzwyczajeń żywieniowych.
Nie każdy zdaje sobie sprawę, co się dzieje z jego organizmem, gdy jest na głodówce. Nie wszyscy wiedzą, że ciało, które zostało pozbawione jedzenia, reaguje wyjątkowo sprytnie. Początkowo spala własne tkanki, w tym wypadku tkanki mięśniowe, w celu natychmiastowego nadrobienia braków żywieniowych, jednak potem przyzwyczaja się do nowego stanu i gromadzi wszystko to, co jest możliwe. Zwalnia metabolizm. Organizm robi wszystko, by zachować najwięcej magazynów energii, jakie ma. Kolejność wykorzystywania zgromadzonych składników odżywczych jest ściśle określona. Na początku wykorzystywane są węglowodany, następnie organizm sięga po glikogen, zgromadzony w mięśniach i w wątrobie. Dopiero na samym końcu wykorzystuje zgromadzony w organizmie tłuszcz.
Głodówka przynosi jednak pewne korzyści. Przede wszystkim daje naszemu organizmowi w prezencie czas, który pozwala na regenerację tkanek i narządów. Do tej pory szczególnie narażane na pracę ze zdwojoną siłą układy zwalniają i dokonują swego rodzaju bilansu, pozwalającego na odkrycie jego słabych punktów i pozbycie się ich.
Organizm podczas głodówki oczyszcza się z toksyn, co powoduje szybsze pocenie się i wydzielanie nieprzyjemnego zapachu z ust. By uniknąć niekomfortowych skutków tego typu problemów, należy pamiętać o częstym myciu ciała oraz płukaniu i myciu ust specjalnie stworzonymi do tego celu produktami. Najtrudniejsze do zniesienia pod tym względem są pierwsze trzy dni, kiedy dodatkowo szczególnie odczuwamy głód. Kolejne są już dużo łatwiejsze do przetrwania.
Głodówka wspaniale radzi sobie z problemami związanymi z przemianą materii. Niektóre badania wskazują na jej pozytywny wpływ na artretyzm, reumatyzm i wszelkie zmiany zwyrodnieniowe. Pozytywne skutki może przynieść również leczenie choroby wieńcowej, wywołanej nadmiarem cholesterolu, niskiego lub za wysokiego ciśnienia, chorób żył. Literatura medyczna mówi również o dobrych efektach, jakie wywiera ona na różnego typu choroby kobiece, zaburzenia miesiączkowania, czy zaburzenia nerwicowe – bezsenność, migrenę, czy grzybicę.
Mimo tak wielu pozytywnych aspektów stosowania głodówki, należy ciągle pamiętać o zagrożeniach, jakie ona przynosi. Z tego też powodu głodówki nie powinny stosować osoby w starszym wieku, o złym ogólnym stanie zdrowia, cierpiące z powodu nowotworów, gruźlicy. Nie wspominając już o kobietach w ciąży i karmiących piersią. Nie jest ona zalecana dla osób chorujących na zaburzenia natury psychicznej, na przykład psychopatii. Nie jest ona wskazana również do stosowania dla dzieci i nastolatków.